Cieszynka, gesty, rytuały ? mowa ciała sportowców, którą warto znać przed meczem
Kierunek: Rodzina Najlepsi napastnicy mają swoje przyzwyczajenia. Idealnym przykładem jest Robert Lewandowski. Doświadczony fotoreporter przed meczem kadry czy Barcelony nie ustawia się "gdziekolwiek". Sprawdza (lub wie z doświadczenia), w którym sektorze trybun zasiada Anna Lewandowska lub rodzina piłkarza. Po strzelonym golu "Lewy" niemal instynktownie szuka ich wzrokiem i biegnie w tamtą stronę, by zadedykować im bramkę. Jeśli stoisz po drugiej stronie boiska, masz pecha – będziesz miał świetne zdjęcie pleców Roberta. Jeśli zrobisz research – masz ujęcie pełne intymnych emocji z tłumem w tle.
Układ z klubowym fotografem W piłce klubowej coraz rzadziej rządzi spontaniczność, a coraz częściej marketing. Zawodnicy doskonale wiedzą, gdzie siedzi oficjalny fotograf klubowy. Często są wręcz umówieni: "Po golu biegnę do narożnika przy sektorze C". Dlaczego? Bo to gwarantuje im, że zdjęcie ich "cieszynki" będzie idealnie ostre, dobrze skadrowane i natychmiast trafi na Instagrama klubu oraz ich prywatne profile. Jako agencja zewnętrzna musimy te układy znać i "podczepić się" pod te strefy, by nie zostać z niczym, gdy cała drużyna pozuje do obiektywu kolegi z klubu.
Rytuał to szansa Każdy sportowiec ma swoje tiki. Nadal, przed serwisem, poprawia spodenki i włosy w identyczny sposób. Ronaldo przed wolnym bierze zawsze ten sam rozkrok. Znajomość tych detali pozwala nam przygotować kadr, ustawić ostrość i czekać na ten ułamek sekundy, który definiuje danego zawodnika. Fotografia sportowa to w 20% sprzęt, a w 80% obserwacja i psychologia.